Blog o katowickim dworcu
Kategorie: Wszystkie | Architektura Kato | Dworzec | Narzekańsko | Suchary
RSS
środa, 17 sierpnia 2011
Kielichy wiecznie żywe?

Podczas gdy w Katowicach wypełnia się najgorszy możliwy scenariusz*, to w alternatywnej rzeczywistości powstał projekt wskrzeszający kielichy:

jakiś typek zagospodarował centrum w sposób nie do pomyślenia - zajął się przestrzeniami między budynkami. ŁAŁ! to jest inny sposób niż burzenie i galerie handlowe?! niepoważny ten człek..

I jak? mądre to? -> http://bartek.swies.prv.pl/katowice/

A tymczasem sołtys szaleje przekształcając miasto w podmiejskie zaplecze autostrady i DTŚ...

*kielichy zburzone, handel i usługi w centrum podupadają, syf na peronach dalej, dziura w centrum miasta, układ komunikacyjny podporządkowany galerii handlowej na koszt miasta (!) - wyasfaltowany rynek dla Neinvera... itd.

piątek, 20 sierpnia 2010
Różowe lata 70te #2

Cd. poprzedniego wpisu podzielonego na 2 części:

Panoramka na poczatku poprzedniego wrzuta to os.Tysiąclecia:

os. Tysiąclecia

Najciekawszym, najsłynniejszym i najbliższym idei Czarka le C. przykładem osiedla jest Tauzen w Katowicach autorstwa panów Henryka Buszko i Aleksandra Franty. Niespełna 25 tysięcy mieszkańców czyni je największym w Kato i jednym z największych w kraju. To wielkie założenie składa się zasadniczo z 2ch rodzajów budynków mieszkalnych: pasiastych korytarzowców - „kancioków” oraz punktowców – tzw. „kukurydz”.

Tauzen w parku

Osiedle Tysiąclecia Państwa Polskiego dla odróżnienia naprawdę położone jest w parku - budynki układają się wśród zieleni w sposób malowniczy, tak jak zaplanował architekt, nie przypadkowo bez poszanowania krajobrazu. Korytarzowce posiadają prostą lecz niebanalną tektonikę elewacji – to nie płaska i podziurawiona oknami ściana lecz dwa skrzydła rozrzeźbione długimi pasami balkonów pomiędzy którymi pionowe pierdolnięcie akcentuje wejście.

Kancioki

Taka pasiasta kompozycja ładnie płynie w zieleni i tworzy ciekawy skajlajn do spółki z punktowcami na planie gwiazdy (taki plan pozwolił uzyskać więcej narożników i w rezultacie większą ilość dobrze doświetlonych mieszkań na kondygnacji). Półokrągłe balkony nadają punktowcom specyficzną formę i dlatego właśnie zwane są „kukurydzami”

Kukurydze

Podobne bloki na planie gwiazdy znajdują się na os. Roździeńskiego nieopodal Spodka, jednak nie mają półokrągłych balkonów i z racji tego zwane są „gwiazdami”.

KukurydzaGwiazdy - os. Rodzienskiego

 

Warto jeszcze wspomnieć że Tauzen posiada zaplanowane centrum usług z pawilonami handlowymi, księgarnią, sklepem rybnym, salonem „Praktycznej Pani”, żłobkami, przedszkolami i szkołami, zakładami rzemieślniczymi, punktami usługowymi itd., miejscami parkingowymi zaprojektowanymi tak że ponoć aż do roku 2005 nie było problemów z parkowaniem na osiedlu. Jakby tego było mało, tuż za winklem (po drugiej stronie DTŚ) rozpościera się Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku. Raj chciałoby się rzec – nawet pazerni deweloperzy dostrzegają atuty miejsca i chcą wepchnąć swoje pedalskie mieszkaniówki na teren os. Tysiąclecia, o co toczą się batalie.

Napomknę tu jeszcze o os. Paderewskiego – osiedle jak osiedle, przyzwoite jak na założenia z czasów komuny, jednak warte wspomnienia ze względu na czytelny układ przestrzenny oraz program pozamieszkaniowy.

Wejście na Paderewa

Główna jego część (północno-wschodnia) założona jest na osi W-Z. Na oś nanizany jest Plac Żołnierza Polskiego z pomnikiem takowego – to swego rodzaju brama, wejście do osiedla, dalej na osi znajdziemy różnorakie usługi – sklepy, żłobki, szkoły, usługi zdrowia i inne rzeczy często pomijane w budowie osiedli wielkopłytowych kiedyś. Po bokach osi w układzie grzebieniowym, schodkowym układają się bloki mieszkalne. Dodatkowe, trzecie skrzydło doklejone jest także od południowegoo zachodu po drugiej stronie ulicy Granicznej która jest jakby drugą, mniej ważną osią osiedla.

os. Paderewskiego od tylca

Mała refleksja: za komuny robiono dużo dziadostwa ale ukryć się nie da że jednak budowano mieszkania, obecnie budowaniem zajmują się jeno prywatni deweloperzy oferujący drogie apartamenty, często odgrodzone getta i w dupie mają ład przestrzenny, niezbędne usługi towarzyszące, szkoły, parki, nawet parkingi i komunikację. Rząd nie buduje nic, miasta budują śladowe ilości mieszkań socjalnych. Tak wiec mieszkania w Polsce są cholernie drogie (ciekawostka: wynajęcie mieszkania w Berlinie jest tańsze niż we Wrocku). Gdzie są kurna te 3mln mieszkań? Administracja publiczna nie dość że nic nie buduje to jeszcze nie tworzy odpowiednich planów zagospodarowania co sprawia że zagarnięcie i niszczenie przestrzeni publicznej przez (niektórych) chciwych deweloperów jest u nas legalne, niestety.

Pomnik Żołnierza Polskiego na os. Paderewskiego

Dodatkowy klaps dla UM: wyczytałem gdzieś na forum GKW że w Katowicach kiedyś twierdzili że Plan miejscowy tylko przeszkadza inwestycji więc lepiej się nie spieszyć z jego uchwalaniem.. Debile dla których zabytek jest problemem nie są w stanie wykreować wizji nowoczesnego miasta, po prostu mają pewne ograniczenia których jakby się nie gimnastykowali – nie przeskoczą; dla nich szczytem jest polbruk na rynku, asfalt na placu, krasnal na ogródku, modżajto dla swojej świni i najdroższe whisky z colą.

Budynkami którymi na pewno warto się pochwalić są Stalexporty – tłin tałersy katowickie.

Twin Towers z Katowic

Powstały na samiuśkim początku lat 80tych, a zaprojektował je pod koniec lat 70tych jugosłowiański architekt Georg Gruićici. Wielu mówi że nie wyglądają na komunistyczne budynki, ha! a może to kwestia w miarę dobrego utrzymania, wszakże są to biurowce.

Stalexporty - 92 i 97 metrow w gore

Ich wyjątkowość tkwi w konstrukcji – to niespełna stumetrowe ustroje trzonowo-linowe (choć w tym przypadku liny są dość grube i prostokątne). Płyty stropowe opierają się na wewnętrznym trzonie zawierającym schody, windy, kible i takie tam, oraz podwieszone są do cięgien zewnętrznych zamocowanych do wsporników wychodzących ze szczytu trzonu w liczbie dwa na każdą stronę budynku. Wrocławski Trzonolinowiec wygląda tu jak Żuk przy dwóch Fiatach Mirafiori ;)

Wiadomo że będzie też o Spodku.

Najsłynniejsza hala imprez w Polsce'obsługa' hali widowiskowo-sportowej

Krótko bo już kiedyś o nim coś napisałem. Obiekt powstał w znienawidzonym komunizmie ale mimo to wywołuje jednoznacznie pozytywne skojarzenia. Nic dziwnego bo to obiekt wybitny – zaprojektowany wręcz genialnie nawet jak na bidne czasy komuny. Inteligentnie połączona poprzez pochylenie dachu funkcja hali sportowej (układ centralny) i widowiskowej (kierunkowy – amfiteatralny), wyjątkowa funkcjonalność (ponad 10 tysięcy widzów może szybko opuścić obiekt wieloma wyjściami; wygodna, przestronna i dobrze doświetlona obsługa komunikacyjna, dobra widoczność..), awangardowa konstrukcja (tensegrity) oraz po prostu ciekawa, wyrazista, nieprzegadana forma sprawiają że to symbol nie tylko minionej epoki ale żyjący symbol miasta, a wydarzenia które miały w nim miejsce zrobiły więcej dobrego dla Katowic niż wszyscy prezydenci i urzędnicy miejscy razem wzięci (no może oprócz gen. Ziętka ;).

Spodek inside

Hala dworca namalowana przez Agnieszke ŁapkePo długim krążeniu naokoło, owijaniu w bawełnę i kluczeniu dochodzę do klu: Hala Dworca PKP w Katowicach. Obiekt ten zwieńcza moje wywody o architekturze niebanalnej w Kato, wpisuje się w śląskie tradycje awangardowe, drogą ewolucji od modernizmu do komunizmu pojawia się właśnie tu – w Katowicach. Jego zajebistość zasługuje na osobnego posta – co też stanie się w najbliższym, bliżej niesprecyzowanym czasie. A tymczasem wspomnę o wspaniałej inicjatywie: Brutal z Katowic na FB – tak właśnie powinien wyglądać ten blog! ;) ciekawie, bez pitolenia pokazuje atuty dworca i co tam się dzieje naokoło niego. Cieszę się niezmiernie z powstania tego profilu i polecam kurna polecam! Chyba se koszulke z radości wymyśle ;) hehe.

 

Budynki z czasów żelaznej kurtyny też są ciekawe – trzeba się tylko dokładniej przyjrzeć, a teraz już widać jak wiele zyskują po odświeżeniu, przykład: "Haperowiec" - potocznie zwany „żyletą” - 80m, 1968 rok, element „bloku zachód”. Jak przejrzałem fora to w okolicach roku 2005 był wrzask że buurzyć!, trotyyl! i wywalić cały blok zachut w holere!, a teraz po remoncie to dobry wieżowiec, fajny element tzw. city i wszystkim się podoba......

Haperowiec 'n' da City

Haperowiec 'n' da forest

Niniejszym zakończyłem jazdę historyczną, pokazałem rzeczy moim zdaniem najciekawsze, ale i tak jest tego więcej, jak ktoś ciekawy to jechać do Katowic. Uff ciężko było, pisałem tego posta ze 3 miechy (z czego połowę wczoraj..) ale to wina tych co mi te Katowice obrzydzają.

 
1 , 2 , 3

mejl

RSS